Umysły przybite do trumien
Ostatnio dużo sobie latam, dużo zwiedzam i dużo obmyślam. O kwestię tego, kto nami steruje i po co. Po co zostaliśmy nauczeni życia w takiej a nie innej rzeczywistości ? Czy sami sie tego nauczylismy czy zmuszono nas byśmy sie tego nauczyli. I tak wywnioskowało mi się, że z naszą wolną wolą nie ma to absolutnie nic wspólnego. Nie chodzi już tu o to jak wolność słowa i wolność podejmowania decyzji. Nie chodzi tu o to co nam wydaje się być "ludzkim" życiem. Chodzi tu o to co jest ponad tym. W sumie to chodzi o to co kieruje naszą podświadomością i dlaczego nie mamy nad nią kontroli wedle własnej woli? Dlaczego nie możemy zapalić światła siłą woli mimo, że możemy to zrobić wolą mięśni? Dlaczego nie możemy czuć emocji innych ludzi tylko mieć wyobrazenie tego co oni czują? Dlaczego nie możemy słyszeć mysli innych ludzi? Dlaczego wydaje nam się, że tego nie możemy?
Mamy pokazane jak żyć, mamy powiedziane co robić, mamy zapewniony byt i opiekę innych... ale co jeśli to tylko iluzja? Co jesli to tylko nasze przyzwyczajenia umysłów do myślenia tego co inni chą byśmy myśleli?
poniedziałek, 21 czerwca 2010
czwartek, 3 czerwca 2010
Permanentność chwili
Doznałem pewnego szoku. Szok był tak wielki że hej. W szok wpędziło mnie nieustanne doświadczanie wielowymiarowości życia. Świadomość i wola życia zaczęła rozwijać się na nieznane mi wcześniej płaszczyzny powszechnie zwane duchowością. Dlatego pisanie bloga na internecie teraz wydaje mi się tak mało znaczącym zajęciem, że jakoś nie chce mi się tego czynić. Zaobserwowałem jedno - siedzenie przed komputerem ogranicza. A ogranicza celowo, byśmy byli ograniczeni i nie widzieli nic spoza świata, do którego mamy być ograniczeni.
Doznałem pewnego szoku. Szok był tak wielki że hej. W szok wpędziło mnie nieustanne doświadczanie wielowymiarowości życia. Świadomość i wola życia zaczęła rozwijać się na nieznane mi wcześniej płaszczyzny powszechnie zwane duchowością. Dlatego pisanie bloga na internecie teraz wydaje mi się tak mało znaczącym zajęciem, że jakoś nie chce mi się tego czynić. Zaobserwowałem jedno - siedzenie przed komputerem ogranicza. A ogranicza celowo, byśmy byli ograniczeni i nie widzieli nic spoza świata, do którego mamy być ograniczeni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)